10 kolejka czyli rundę rewanżową czas zacząć!

opublikowane: 20 sty 2016, 15:47 przez grygur93

CHICAGO BOLS % (2-5) vs HYDROSTAR (8-0)

    Rundę rewanżową rozpoczynamy dosyć nietypowo, bo w sobotę, ale jest to jednorazowa zmiana. W pierwszym spotkaniu na boisku ZSE pojawi się CHICAGO BOLS% wraz z HYDROSTAREM.
    W spotkaniu pierwszej kolejki Mistrzowie zwyciężyli aż 85-32 jednak należy wziąć pod uwagę fakt, iż w głównej mierze wpływ miała jedynie pięcioosobowa rotacja Bolsów %. Rzecz jasna, Hydrostar i teraz jest faworytem tego spotkania. 
    18 października aż 49 punktów zdobył duet braci Łabędź. Tomasz rozpoczął wtedy rozgrywki ligowe od 22 punktów, zaś Konrad dołożył 27 oczek na doskonałej skuteczności 79 % z gry. W drużynie Chicago nie było wtedy wyróżniającego się gracza, a niestety z ostatnich informacji wynika, iż sobotni termin meczu ponownie bardzo uszczupli rotację gospodarzy.
    Oczywiście poprzednie starcie obydwu zespołów było pogromem w wykonaniu lidera rozgrywek, jednakże przegrana ekipa nieznacznie, ale jednak zdobyła więcej punktów z drugiej szansy, a w zbiórce była minimalnie słabsza (27-29).
    O sile gości niech zaś świadczy ostatni mecz z gwiazdami ligi RNBA wygrany po doskonałym widowisku 76-73. Jest to niejako wykładnik doskonałej formy Hydrostaru, która jest wysoka od dawien dawna.



BRAZZERS BROTHERS (1-7)  vs GREG-FIN (5-3)

    Już pierwszy pojedynek pokazał, iż przyjezdni z Pionek nie będą mieli łatwej przeprawy w rozgrywkach RNBA. Brazzersi ulegli wtedy gospodarzom 66-24, ustepując w każdej dziedzinie koszykarskiego rzemiosła. Co ciekawe, dobrze już wszystkim znany Piotr Sobecki, będący w tej chwili czołowym strzelcem ligi, w tamtym meczu praktycznie nie zaistniał. Bamber uzyskał wtedy zaledwie 6 oczek na skuteczności 15% przy 7 stratach! Warto wspomnieć o słabym początku, który potem przerodził się w doskonałe występy ofensywne na poziomie 20.5 pkt na mecz, tyle wynosi obecnie jego średnia punktowa. Jeśli nie zostanie indywidualnie zatrzymany przez obrońców Greg-Finu, różnica pomiędzy zespołami w najbliższym spotkaniu może być o wiele niższa. 
    Greg-Fin dysponuje bardziej zbilansowanym składem, co pokazuje właśnie pierwszy mecz tych drużyn, kiedy to z 12-osobowej rotacji drużyny prowadzonej przez Pawła Gregorka, aż 9 graczy zapisało się w protokole ze zdobyczą punktową. Najwięcej, bo po 12 oczek uzbierali wtedy: Marcin Rojecki na 86% z gry oraz Andrzej Kowalski z 46% skutecznością.



PLEXILAND ROSA FANS (0-8) vs KOTTRANS BASKETBALL TEAM (6-2)

    O godzinie 18:00 na parkiet wyjdą Fani Rosy szukający dalej pierwszej wygranej oraz trzecia ekipa pierwszej części sezonu, pewnie zmierzająca do rozgrywek Play-off. Pierwsze spotkanie tych drużyn pokazało nam radosny i ofensywny basket. Przede wszystkim Kottrans postarał się o wysoki rezultat rzucając rywalom aż 95 punktów przy 43 straconych. Drużyna Marcina Kotowskiego zagrała wtedy na 59% skuteczności, a wpływ na wysoką wygraną miał MVP 1 kolejki, Sebastian Kotowski, rzucając 34 punkty (5/7 za trzy), z pomocą Marcina Skrzeka, zdobywcę 20 oczek (57%). Swoje pierwsze double-double zanotował wtedy Radosław Mikos (13 pkt/11 zb.). W drużynie Plexilandu zapunktował za to każdy z 9 zawodników co warte jest uwagi. Niestety żaden z nich nie osiągnął dwucyfrowego wyniku, co miało wpływ na porażkę różnicą 52 punktów. Jedyna statystyka, w której Plexiland wtedy był lepszy to punkty z ławki (17-8).
    W sobotnim starciu możemy spodziewać się podobnego przebiegu gry, czyli szybkiego ataku gości, ale i znacznej przewagi pod koszem.



GUGA MODAMESKA.PL (3-5) vs  ROSA-ATAF TEAM  (4-4)

    Przed nami najciekawsze spotkanie kolejki, w którym zagra szósta z piątą drużyną w tabeli RNBA. Poprzednie starcie obydwu zespołów było inaugurującym sezon 2015/2016, a zakończyło się wynikiem 62-36 dla Rosy-Ataf. Obydwa teamy zagrały wtedy na dosyć mizernej skuteczności. Guga trafiła zaledwie 25% swoich prób, zaś ich przeciwnicy 39%, lecz i to wystarczyło na zwycięstwo różnicą 26 oczek. Wiodącymi postaciami po obu stronach byli: Piotr Kardaś (13 pkt.) i Patryk Szymaniak (15 pkt.), czyli zawodnicy "Reszty Świata" w ostatnim Meczu Gwiazd.
    Rosa-Ataf tamtym spotkaniem rozpoczęła serię 4 wygranych z rzędu, co długo utrzymywało ją na pierwszej pozycji w lidze. Sytuacja zmieniła się jednak o 180 stopni i po 4 kolejnych porażkach , dotychczasowi liderzy spadli na miejsce 5 po pierwszej rundzie sezonu zasadniczego. Teraz priorytetem tej ekipy jest ponowne wejście do czwórki, ale i Guga nadal ma takie aspiracje. Ewentualna wygrana drużyny Krzysztofa Spyta znacznie przybliżyłaby ją do top4, a z pewnością możemy spodziewać się bardziej wyrównanego spotkania niż miało to miejsce 18 października 2015 roku.
    Niepełna rotacja gości, która jest przewidziana na sobotnie starcie, może być korzystna dla kibiców czekających na wyrównane widowisko.

    
Comments