9 kolejka 10.01.2015

opublikowane: 11 sty 2016, 10:08 przez grygur93
 WINE MARKET NOKAUT TEAM   94  -  50   BRAZZERS BROTHERS 
 
                                                    (18-7, 24-13, 28-12, 24-18) 

  Rozgrywki w noym roku rozpoczęliśmy spotkaniem wicelidera, Wine Market Nokaut Team z 8 drużyną w tabeli, Brazzers Brothers.
    Gospodarze (6-1) od pierwszych minut narzucili swój ofensywny styl gry wychodząc szybko na 
prowadzenie 12-2. Planem defensywnym faworytów było rzecz jasna powstrzymanie dotychczasowego lidera strzelców RNBA, Piotra Sobeckiego i ten, choć zdobył 21 punktów, to jednak na kiepskiej skuteczności.
     W zwycięskiej ekipie aż 38 oczek zdobył Krzysztof Gregorczyk (38 pkt ,9/19 za trzy, 15 zbiórek, 6 asyst i 4 przechwyty), zostając po 8 spotkaniach nowym liderem strzelców, a z 9 trafieniami "za trzy" liderem także tej kategorii. Kolejne double-double zanotował niezawodny Łukasz Łubiński z 20 punktami i 15 zbiórkami, a także wracający po kontuzji Łukasz Marzec z 15 punktami i 10 asystami.
     W ekipie z Pionek prócz Sobeckiego warto wyróżnić Mariusza Brzozowskiego, który zdobył 15 punktów .
Niestety nie było to zacięte widowisko, bowiem tylko goście zagrali skuteczną oraz zespołową koszykówkę na poziomie 55% i z 25 asystami, co w porównaniu z 34% i tylko 8 asystami gości, dało wygraną faworytom różnicą 44 oczek.
    Wine Market Nokaut Team (7-1) pauzuje w następnej kolejce, zaś Brazzers Brothers (1-7) zagrają w rewanżowym spotkaniu z Greg-Finem. 


WINE MARKET NOKAUT TEAM

Gregorczyk 38 (9) i 15zb., Ł.Łubiński 20 i 15 zb., Ł.Marzec 15 i 11 as., Foryś 11, Trzos 8, Miśkiewicz 2


BRAZZERS BROTHERS

Sobecki 21 (3), Brzozowski 15, Smal 6, Lis 4, Stawarz 4






 HYDROSTAR BASKETBALL TEAM   111  -  20   PLEXILAND ROSA FANS 

                                                          (28-2, 27-6, 27-10, 29-2)
 

     Mistrzowie (7-0) w ostatnim meczu 1 rundy zasadniczej podejmowali najsłabszą dotychczas drużynę RNBA.
Gospodarze "nie brali jeńców" aplikując rywalom aż 111 punktów co jest rekordem ostatnich lat. 
     Plexiland (0-7) wystąpił w zaledwie 5 osobowym składzie co z pewnością jeszcze bardziej wpłynęło na rozmiary porażki. Hydrostar był rzecz jasna lepszy w każdej statystyce koszykarskiego rzemiosła, między innymi zdobywając 86 punktów w pomalowanym, co pokazuje jaką przewagą dysponuje nad rywalami. Można śmiało powiedzieć, iż to spotkanie poprawiło kilku zawodnikom statystyki indywidualne i mam tu na myśli oczywiście ekipę Arkadiusza Starnawskiego, który sam zdobył 14 punktów (60% z gry). Aż 27 oczek (71%) uzbierał za to Tomasz Łabędź grając świetnie w szybkim ataku, zaś Robert Janusz (18 pkt., 8/12 z gry, 2 bloki) dzielił i rządził w strefie podkoszowej.
Warto też odnotować występ Roberta Krajewskiego, który do 20 punktów dołożył 7 asyst i 5 przechwytów.
    W drużynie przegranej najwięcej oczek (9) zdobył Mateusz Pasik.
Hydrostar (8-0) rozpocznie rundę rewanżową od pojedynku z Chicago Bols %, zaś Plexiland (0-8) zagra z Kottransem.



HYDROSTAR

T.Łabędź 27 (2), Krajewski 20, Janusz 18, Starnawski 14, K.Łabędź 12 (2), Mroczek 8 (1), Wołczyński 6,
Czupryn 4, Paździoch 2


PLEXILAND

Pasik 9 (1), Derleta 5 (1), Jaworski 4, Stańczykowski 2







 GREG-FIN    54  - 46    GUGA MODAMESKA.PL 

             (19-9, 5-13, 15-8, 15-16)

      Tak jak się spodziewaliśmy, ostatnie dwa mecze miały przynieść nam wiele emocji i tak też było, choć
gospodarze (4-3) zakończyli pierwszą kwartę 10-punktowym prowadzeniem. Guga (3-4) nie zamierzała jednak odpuścić tak ważnego dla siebie spotkania, wygrywając znacznie 2 kwartę, co zapowiadało nam emocje do samego końca meczu, gdyż na tablicy widniał wynik 24-22 dla gospodarzy. 
      W drugiej fazie spotkania to jednak Greg-Fin okazał się bardziej doświadczoną i zgraną ekipą, a run punktowy 11-0 wyprowadził drużynę prowadzoną przez Pawła Gregorka na bezpieczną przewagę, która nie została już do końca oddana. Do zwycięstwa gospodarzy poprowadził Artur Gadajski zostając MVP 9 kolejki (13 pkt., 16 zbiórek/8 w ataku ), a także Marcin Rojecki z 21 punktami (8/20 z gry, 7 zbiórek). Obydwaj doświadczeni gracze będą reprezentować ekipę 
"Reszty Świata" w meczu gwiazd 17.01.2016. 
     Po stronie gości wynik podtrzymywał Kacper Bączek, zdobywca 13 punktów, wraz z Oskarem Nosko, który zdobył punktów 10.
      Wiadome było, że główną bronią Gugi będą rzuty z dystansu, jednakże skuteczność 6/25 nie pozwoliła na przeciwstawieniu się Greg-Finowi, który zgodnie z oczekiwaniami zdominawał strefę podkoszową, rzucając w niej 38 oczek, zaś zbiórkę wygrał 48-28.
      Greg-Fin (5-3) dzięki wygranej oraz wynikom innych drużyn, awansował na świetne 4 miejsce w tabeli. W 10 kolejce będzie próbował utrzymać tę lokatę w spotkaniu z Brazzers Brothers.
      Guga modameska.pl (3-5) spróbuje zrewanżować się Rosie-Ataf za porażkę w inaugurującym ligę spotkaniu.



GREG-FIN

Rojecki 21, Gadajski 13, Pysiak 6, Giziński 4, N.Czajka 3 (1), Bukalski 4 (1), Marcula 2, Górnicki 1


GUGA MODAMESKA.PL

Bączek 13, Nosko 10, Spyt 8 (2), Czapla 4, Szymaniak 3 (1), W.Skrzek 2, Deja 2, Piskorz 2, Wlazło 2








 KOTTRANS BASKETBALL TEAM   58  -  53  ROSA-ATAF TEAM 
                                        
                                                        (16-15, 7-8, 17-18, 18-12)

    Na koniec przyszło nam oglądać długo oczekiwane spotkanie dwóch czołowych ekip w lidze. Choć w szeregach gości zabrakło Piotra Kardasia, okazało się, iż Rosa-Ataf TEAM potrafi poradzić sobie bez swego lidera, przez całe spotkanie grając jak równy z równym przeciwko trzeciej drużynie w tabeli.
    Kottrans (5-2) mimo wszystko nie zagrał spotkania na wysokim poziomie, co pokazuje słabsza skuteczność z gry (44%) od swoich rywali (53%). Rosa-Ataf (4-3) minimalnie zwyciężyła również walkę na desce 29-27, choć to ekipa Marcina Kotowskiego zebrała o 5 piłek więcej po atakowanej stronie (12-7). Goście rzucali również lepiej z dystansu (5/9 56%), do czego zdążyli już jednak przyzwyczaić śledzących ligę RNBA. Dlaczego więc przegrali to spotkanie?               Kottrans stracił o wiele mniej piłek, bo 11 przy 23 rywali, a wykorzystanie tylu błędów Rosy-Ataf pozwoliło gospodarzom na aż 17 przechwytów, a co za tym idzie, 20 punktów po stratach i 18 oczek po kontratakach.
    Emocje trwały do samego końca spotkania, gdyż jeszcze na początku 4 kwarty, to goście prowadzili różnicą jednego punktu. Więcej zimnej krwi zachowali jednak zwycięzcy ,a straty rywali pozwoliły odskoczyć w końcówce na bezpieczną przewagę.
    Duża w tym zasługa Marcina Skrzeka, który w 1 połowie meczu zdobył tylko 4 oczka, ale zakończył z: 
(13 pkt 5/9 z gry, 2 przechwyty). Największą zdobycz punktową zanotował jednak Radosław Mikos ( 19 pkt. 8/13 z gry, 9 zbiórek, 4 przechwyty). W ekipie przegranej wreszcie swój potencjał pokazał Robert Papiewski, zdobywca 15 punktów na skuteczności 70 %, zaś na obwodzie zespół wspomagał Krzysztof Staniec (14 pkt, 6/8 z gry, 2/3 za trzy).
     Kottrans (6-2) rozpocznie drugą rundę od meczu z Plexilandem Rosa Fans, a Rosa-Ataf Team (3-5) po spadku na 5 miejsce w tabeli spróbuje poprawić miejsce meczem z Gugą modameska.pl.


KOTTRANS

Mikos 19, Wólczyński 14 (2), Skrzek 13 (1), Pawlak 6 (1), S.Kotowski 4, Adamski 2


ROSA-ATAF

Papiewski 15 (1), Staniec 14 (2), Urbanelis 10 (2), Buba 6, Pszczółka 4, Wilkowski 2, Gromnicki 2

Comments